Arrow
-
Bostonq
Wskaż do odpowiedzi - youtube Warszawa
Re: Arrow
Jak miło było zobaczyć Kriksosa w nowej roli
Wątek wyspy w tym serialu w ogóle jest jednym z najfajniejszych , daje duże możliwości, a przy tym tworzy atmosferę całkiem ciekawej tajemnicy
Serial, choć przecież prosty w swojej budowie, trzyma w napięciu - zwłaszcza, że główny bohater w końcu wypowiedział swoje kluczowe słowa do jednej z najbliższych mu postaci 
-
Lubec
Wskaż do odpowiedzi - Moderator

-
Expert
- Posty: 6411
- Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 12:42
- Płeć: Mężczyzna
- Grupa: (XviD asd)
- Lokalizacja: SKP/Wawa
- Kontakt:
Re: Arrow
Ostatnie odcinki najwyższych lotów nie były. Ostatni jednak dał nadzieje na poprawę. W końcu serial nabiera tempa i mam nadzieję, że serial mniej będzie się skupiał na pojedynczych "bandziorach tygodnia". Wątek wyspy robi się coraz ciekawszy i mogli by jej więcej czasu poświęcić.
No i rzeczywiście miło było zobaczyć Kriksosa w nowej roli, aczkolwiek mieczyki sobie zostawił
No i rzeczywiście miło było zobaczyć Kriksosa w nowej roli, aczkolwiek mieczyki sobie zostawił
-
Saga
Wskaż do odpowiedzi
Re: Arrow
Lubec zgadzam się jak najwięcej wyspy. W ostatnim odcinku dowiadujemy się, że na wyspie jest dopiero 6 miesięcy to jeszcze zostało 4,5 roku do opowiedzenia i mam nadzieję, że właśnie temu wątkowi poświecą więcej czasu bo jak by nie patrzyć to wyspa ukształtowała "Zakapturzonego".
-
Lubec
Wskaż do odpowiedzi - Moderator

-
Expert
- Posty: 6411
- Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 12:42
- Płeć: Mężczyzna
- Grupa: (XviD asd)
- Lokalizacja: SKP/Wawa
- Kontakt:
Re: Arrow
No właśnie z ostatniego odcinka dowiadujemy się, że nie tylko wyspa jako taka, bo po pierwszych odcinkach myślałem, że twórcy nam pokarzą jak Oliver samotnie walczy o przetrwanie z matką naturą i dzikimi zwierzętami niczym Robinson Cruzoe
Ale wyspa jako "czyściec" - wraz z innymi więźniami - jako pokuta za dotychczasowe życie od nowa wykuły Łucznika.
The Odyssey to pierwszy odcinek w którym retrospekcje z wyspy są głównym wątkiem i mam nadzieję, że nie ostatnim, ale też z drugiej strony chciałbym, aby takie odcinki pojawiały się rzadko i były tak ciekawe jak ten by warto było na nie czekać.
The Odyssey to pierwszy odcinek w którym retrospekcje z wyspy są głównym wątkiem i mam nadzieję, że nie ostatnim, ale też z drugiej strony chciałbym, aby takie odcinki pojawiały się rzadko i były tak ciekawe jak ten by warto było na nie czekać.
-
Lubec
Wskaż do odpowiedzi - Moderator

-
Expert
- Posty: 6411
- Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 12:42
- Płeć: Mężczyzna
- Grupa: (XviD asd)
- Lokalizacja: SKP/Wawa
- Kontakt:
Re: Arrow
No to tez mnie zainteresowało i zaintrygowało. Zobaczymy co będzie w następnych retrospekcjach. Chociaż teraz najbardziej ciekawi mnie wątek Felicity 
-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Arrow
Gdyby nie retrospekcje z wyspy,już dawno porzuciłabym serial na dobre.
Pociąga tajemnica tych 4,5 lat, o których dowiadujemy się stopniowo.
Wydarzenia dziejące się na bieżąco, stały się w pewnym momencie zwyczajnie nudne.
W ostatnich odcinkach trochę lepiej się zaczyna dziać.
A Felicity? Polubiłam ją od początku, jakże różna od przynudzającej "byłej narzeczonej".
Potencjał jest i oby tego wątku nie twórcy nie zepsuli.
Pociąga tajemnica tych 4,5 lat, o których dowiadujemy się stopniowo.
Wydarzenia dziejące się na bieżąco, stały się w pewnym momencie zwyczajnie nudne.
W ostatnich odcinkach trochę lepiej się zaczyna dziać.
A Felicity? Polubiłam ją od początku, jakże różna od przynudzającej "byłej narzeczonej".
Potencjał jest i oby tego wątku nie twórcy nie zepsuli.
-
Bostonq
Wskaż do odpowiedzi
Re: Arrow
Sporo się dzieje, coraz więcej osób poznaje tożsamość głównego bohatera, aczkolwiek zakończenie ostatniego odcinka bardziej zabrzmiało jak ponura reminiscencja serialu typu "Moda na sukces", niż poważnego - choć komiksowego - thrillera
Cokolwiek by nie mówić, Kriksos daje radę i choćby dla tych scen wyspiarskich warto się pogapić 
-
Lubec
Wskaż do odpowiedzi - Moderator

-
Expert
- Posty: 6411
- Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 12:42
- Płeć: Mężczyzna
- Grupa: (XviD asd)
- Lokalizacja: SKP/Wawa
- Kontakt:
Re: Arrow
Ostatni odcinek to widoczny wzrost poziomu. Relacje miedzy bohaterami ewoluują. Młody Roy nie może zapomnieć o spotkaniu z Zakapturzonym... No i sceny na wyspie, eh. Końcówka tego odcinka naprawdę daje do myślenia. Już nie mogę doczekać się następnego odcinka.
-
brexerb
Wskaż do odpowiedzi - spec

- Posty: 415
- Rejestracja: 22 marca 2012, 10:48
Re: Arrow
Nie wiem czy to było zamierzone działanie twórców serialu, ale przyznaję, że jeżeli tak sobie to wymyślili to szacunek - Chodzi mi o fakt, że ogladam dwa seriale - jeden w miescie - drugi na wyspie - i jakoś tak mi również wychodzi, że wątek wyspy jest lepszy - Mimo, że wiem że to ten sam bohater 5 lat wcześniej - oglądam jakby była to całkowicie nowa opowieść. Zapewne Kriksos
ma z tym wiele wspólnego
Si Vis Pacem Parabellum
-
mszyszka01
Wskaż do odpowiedzi - większość oglądam

- Posty: 908
- Rejestracja: 05 września 2008, 09:35
- Płeć: Kobieta
Re: Arrow
Też uważam, że historia/akcja na wyspie jest dużo lepsza od tej dziejącej się współcześnie w Sterling City.brexerb pisze:Nie wiem czy to było zamierzone działanie twórców serialu, ale przyznaję, że jeżeli tak sobie to wymyślili to szacunek - Chodzi mi o fakt, że ogladam dwa seriale - jeden w miescie - drugi na wyspie - i jakoś tak mi również wychodzi, że wątek wyspy jest lepszy - Mimo, że wiem że to ten sam bohater 5 lat wcześniej - oglądam jakby była to całkowicie nowa opowieść. Zapewne Kriksosma z tym wiele wspólnego
-
Bostonq
Wskaż do odpowiedzi
Re: Arrow
Bo wyspy mają to do siebie
Zgadzam się całkowicie, że na sceny wyspiarskie się czeka, więc może i dobrze, że jest ich mało, bo w większej ilości może by nie były tak ciekawe? Inna rzecz, że to, co się dzieje w świecie normalnym jest średnio porywające, bo po paru mocnych akcentach, zostało za dużo takiej jakiejś familijności... A Kriksos znalazł sobie chyba niszę, w której jest niezrównany - z lekka szalonych, dumnych wojowników, a rodzaj broni, którą się posługuje to już tylko dekoracja
I nie sposób mu nie kibicować, choć ostatnio zakończyło się dość srogo 
-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Arrow
Oczywiście, macie rację. Arrow wyspiarskie o wiele ciekawsze od tego miejskiego, mimo, że Oliver sprzed lat nie taki sprawny i obrotny, jak obecnie.
Chociaż, z drugiej strony, zawsze bardziej interesował mnie w postaciach filmowych i bohaterach literackich - proces stawania się, dojrzewania, doskonalenia się i kształtowania.
I to mam na wyspie, dawkowane z umiarem, przez co bardziej intrygujące - bo tajemnicze.
Wątek miejski, to w skrócie ...zdradziłeś to miasto..." i cielęcy wzrok skierowany na byłą dziewczynę. Może zabrzmię okrutnie, ale chciałabym, żeby Laurel zniknęła jakoś. Strasznie przesłodzona to postać. Skoro Oliver jest teraz innym człowiekiem, to niech będzie inna kobieta koło niego. Dwa razy do tej samej rzeki się raczej nie wchodzi. Ale nie, on musi jak ten błędny rycerz.
Mimo wszystko, bawię się nieźle.
Chociaż, z drugiej strony, zawsze bardziej interesował mnie w postaciach filmowych i bohaterach literackich - proces stawania się, dojrzewania, doskonalenia się i kształtowania.
I to mam na wyspie, dawkowane z umiarem, przez co bardziej intrygujące - bo tajemnicze.
Wątek miejski, to w skrócie ...zdradziłeś to miasto..." i cielęcy wzrok skierowany na byłą dziewczynę. Może zabrzmię okrutnie, ale chciałabym, żeby Laurel zniknęła jakoś. Strasznie przesłodzona to postać. Skoro Oliver jest teraz innym człowiekiem, to niech będzie inna kobieta koło niego. Dwa razy do tej samej rzeki się raczej nie wchodzi. Ale nie, on musi jak ten błędny rycerz.
Mimo wszystko, bawię się nieźle.
-
brexerb
Wskaż do odpowiedzi - spec

- Posty: 415
- Rejestracja: 22 marca 2012, 10:48
Re: Arrow
jc-k 
A jakiż byłby z niego bohater gdyby nie gapił sie jak cielę na pociąg na ukochaną, która jako młody zepsuty parweniusz haniebnie oszukał
A jakiż byłby z niego bohater gdyby nie gapił sie jak cielę na pociąg na ukochaną, która jako młody zepsuty parweniusz haniebnie oszukał
Si Vis Pacem Parabellum
-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Arrow
A taki byłby z niego bohater, że jak się było durnym za młodu i popełniło "grzech" zdrady, to trzeba to przyjąć na klatę. Dać żyć byłej dziewczynie, nie plątać jej do swojej wojenki. Nie próbować (niby pod przykryciem) zasłużyć na jej względy. A cała gadka o tym, że działa by ją chronić przed niebezpieczeństwem, jest tylko wymówką, podyktowaną własnym egoizmem.
Najlepszym dla dziewczyny wyjściem z sytuacji - to pozwolić jej wierzyć, że Oliwer jest zły.
To wprowadzałoby jakiś tam porządek w jej życie, zamiast je gmatwać. Taka cena, za wcześniejszą zdradę, i taką cenę bohater powinien umieć zapłacić.
Najlepszym dla dziewczyny wyjściem z sytuacji - to pozwolić jej wierzyć, że Oliwer jest zły.
To wprowadzałoby jakiś tam porządek w jej życie, zamiast je gmatwać. Taka cena, za wcześniejszą zdradę, i taką cenę bohater powinien umieć zapłacić.
-
Bostonq
Wskaż do odpowiedzi
Re: Arrow
Najnowszy odcinek - zresztą bardzo dobry, jeśli chodzi o akcję, choreografię walk, ingrediencje rodzinne - dowodzi, że stało się dokładnie na odwrót, niż proponowałaś
Całkowicie się z Tobą zgadzam, lecz twórcy podążają raczej tropem takim: aktorka jest ładna, aktor ładny, jest dramat, bo zdrada, ale to wtedy, kiedy aktor wyglądał jak przygłup, bo był ogolony, ale musi być napięcie, aktor przestał się golić, więc dojrzał, napięcie trzeba rozładować w końcu, przecież to nie "X-files", w którym można było bez końca się zastanawiać, czy coś będzie między Mulderem a Scully, toteż mamy to, co mamy
Choć przyznam, że serial by zyskał mocno, gdyby dziewczyna powiedziała mu jednak spie!@#@# 
-
Yugi_2142
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 2108
- Rejestracja: 20 stycznia 2008, 01:06
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Dziki Zachód
- Kontakt:
Re: Arrow
ROTFL! Nominacja na komentarz dnia!Bostonq pisze: jest dramat, bo zdrada, ale to wtedy, kiedy aktor wyglądał jak przygłup, bo był ogolony, ale musi być napięcie, aktor przestał się golić, więc dojrzał
Arrow jak już to zostało trafnie zauważone, po początkowym mocnym starcie stał się mocno "burgerowym" serialem. Ta formuła w której każda postać pojawiająca się na ekranie wygląda jakby dopiero co zeszła z wybiegu na pokazie mody wygłaszając podniosłe przemowy powoduje, że przerwach pomiędzy scenami akcji mam momenty gdy zastanawiam się dlaczego dlaczego na monitorze widzę telenowelę typu Moda na sukces. Spostrzeżenie Bostonq odnośnie wizualnej metamorfozy głównego bohatera jest tego kluczowym przykładem. Sceny z wyspy wyłamują się z tego schematu, co mocno pomaga całemu serialowi.
A tak już zupełnie na marginesie, co się tak wszyscy nagle rozpisali?
Ignorance is a virtue.
-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Arrow
Bo Bostonq nas obudził swoim dramatycznym postem o śmierci forum, bo weekend, bo deszcz pada.
-
Bostonq
Wskaż do odpowiedzi
Re: Arrow
Bo napisałem, że forum umiera
A kazałeś zmieniać, bo zbyt dramatyczne - a patrz, jakie skutki pozytywne 
A z tym goleniem to stary amerykański motyw, gdy chcą pokazać, że postać przeżywa rozterki wewnętrzne
Dlatego Krikos jest wiarygodny, bo nie przeżywa żadnych rozterek psychicznych, nie goli się, bo tak mu ładniej, a z założenia jest szalonym badassem o gołębim sercu 
A z tym goleniem to stary amerykański motyw, gdy chcą pokazać, że postać przeżywa rozterki wewnętrzne
-
brexerb
Wskaż do odpowiedzi - spec

- Posty: 415
- Rejestracja: 22 marca 2012, 10:48
Re: Arrow
a gdzie romantyzm ?jc-k pisze:A taki byłby z niego bohater, że jak się było durnym za młodu i popełniło "grzech" zdrady, to trzeba to przyjąć na klatę. Dać żyć byłej dziewczynie, nie plątać jej do swojej wojenki. Nie próbować (niby pod przykryciem) zasłużyć na jej względy. A cała gadka o tym, że działa by ją chronić przed niebezpieczeństwem, jest tylko wymówką, podyktowaną własnym egoizmem.
Najlepszym dla dziewczyny wyjściem z sytuacji - to pozwolić jej wierzyć, że Oliwer jest zły.
To wprowadzałoby jakiś tam porządek w jej życie, zamiast je gmatwać. Taka cena, za wcześniejszą zdradę, i taką cenę bohater powinien umieć zapłacić.
gdzie metamorfoza Kmicica ? gdzie Jędruś jam ran twoich niegodna całować ?:)
Si Vis Pacem Parabellum
Oceń ten serial
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości












